5 mocnych argumentów przeciwko dobrym radom

Dawno dawno temu, jeszcze w czasach podstawówki, przeczytałam pewnego dnia bardzo fajny kawał. Może nie tyle bardzo fajny, co bardzo życiowy – jak się później okazało.
Dobre rady

Idzie sobie facet ulicą. W którymś momencie zauważa dość dziwny napis na jednym z szyldów:

Dobra rada dla każdego – od 1 zł do 100 zł

 
Facet patrzy się dłuższą chwilę na ów napis i w końcu zaciekawiony wchodzi. Wyciąga złotówkę i mówi do grubasa za biurkiem:
– No to ja poproszę o taką dobrą radę za złotówkę!
– Gdy jest pochmurny dzień, proszę zabrać parasol wychodząc z domu. W ten sposób uniknie pan przemoknięcia.
– Panie, co to za rada?!? Przecież to każde dziecko w przedszkolu wie!
– A czegoś się pan spodziewał po jednej złotówce?
– No dobra – facet wyciąga banknot 50-złotowy – to daj pan jakąś porządną radę.
– W przyszłym tygodniu będzie promocja w tym sklepie naprzeciwko, wszystko za pół ceny. Radzę tam przyjść i to najlepiej w poniedziałek z rana, gdyż wtedy jeszcze będzie najlepszy towar.
– Nooo, to już jest jakaś konkretniejsza rada! – facet myśli i po chwili wahania wyciąga jeszcze 100 zł i zdecydowanym ruchem kładzie na biurko – a teraz poproszę o jakąś naprawdę bardzo dobrą poradę!
– Panie, załóż pan taki geszeft, jaki ja mam!Powiem szczerze: w dzieciństwie mnie ten kawał rozśmieszał, ale tak… normalnie, jako zwykły kawał. Dopiero, gdy dorosłam, zaczęłam dostrzegać niezwykłą mądrość życiową płynącą z tej prostej historyjki. Szczególnie w dobie różnej maści „kołczów” nabrała ona zupełnie nowego znaczenia. Najwięcej na „dobrych radach” zawsze zyskują… udzielający takowych.▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

Powiązane posty:

Dobre rady zawsze w cenie?
Dobre rady – wiersz
Wyjdź do ludzi, znajdź sobie kogoś
Pokutne rozmowy
Teksty motywacyjne – czy faktycznie motywują?
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

A więc teraz już konkretnie: dlaczego aż tak bardzo nie lubię dobrych rad? Ponieważ dając mi dobre rady…

  • uważasz, że jesteś ode mnie lepszy, mądrzejszy i na pewno wiesz lepiej, co jest dla mnie dobre. W związku z tym rada takiego mędrca jak ty powinna być dla mnie zaszczytem i wybawieniem od zła wszelkiego;
  • zakładasz już z góry, że na pewno robię coś źle, niewłaściwie lub że mi się nie chce. No i że jest coś ze mną nie halo;
  • nie wierzysz mi, że robię wszystko to, co obecnie jest w mojej mocy. Nie dajesz wiary, że maksymalnie dysponuję środkami, które aktualnie życie mi podsuwa;
  • w twoich oczach jestem takim nieporadnym stworzonkiem, 5-letnim dziecięciem, które trzeba naprowadzić na właściwą ścieżkę, a ty jesteś wielkim mądrym panem nauczycielem;
  • przyjmujesz paradygmat, że to, co proponujesz bądź to, co pomogło tobie, mnie również musi. W związku z tym nie uważasz mnie za odrębną indywidualną jednostkę, a jedynie za wtórny obiekt twojego punktu widzenia, twojej wizji świata. I uświadom sobie, że tylko twojej.
Advertisements

Dodaj swój komentarz...

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s